Make your own free website on Tripod.com
TOMEK'S DIVE PAGE    |     Home
                                                  
U-352


8 Sierpien 2003. Wschodnie wybrzeze USA.

Okolo poludnia wyjezdzalem ze swego domu w Connecticut. Wraz z moim nurkowym partnerem, Adamem Zadora, jechalismy na nurkowanie na `Cmetarzysku Atlantyku', jak powszechnie okreslane sa wody szelfu kontynentalnego, u wybrzezy Polnocnej Karoliny. Po trzynastogodzinnym  zmaganiu z tlokiem na drogach w Nowym Jorku, Waszyngtonu i Baltimore oraz burzliwa pogoda, dotarlismy do naszego celu - malowniczo polozonego, na piaszczystej mierzei (Outer Banks), miasteczka Morehead City. Lapczywie wdychalismy powietrze, goracej, wilgotnej, sierpniowej nocy "doprawione" slonym smakiem oceanicznej bryzy. Z kazdym oddechem pozostawialem za soba zgielk i pospiech wielkiego miasta, zanurzajac sie w leniwej atmosferze letniego kurortu. Wyczarterowana lodz odplywac miala o 6 rano. Pozastale nam 4 godziny  postanowilismy spedzic drzemiac w zaparkowanym na nabrzezu samochodzie.

22 Wrzesien 1914 rok. 06:00 GST. Na pokladzie U-9. 18 MM NW od portu Hoek van Holland. Holandia.

Niecale dwa miesiace po tym, jak serbski nacjonalista Gavrilo Princip zastrzelil austyjackiego Arcyksiecia Franciszka Ferdynanda w Sarajewie, rozpoczynajac tym samym Pierwsza Wojne Swiatowa, z portu w Kiel w Niemczech wyruszyl na morski patrol okret podwodny U-9. Piedziesieciometrowej dlugosci jednostka napedzana  silnikiem benzynowym, mogla nurkowac maksymalnie do glebokosci 50 metrow. Uzbrojenie okretu stanowilo szesc torped oraz pokladowe dzialko 105mm. Zasieg U-9 wynosil 3300 MM, podczas gdy maksymalna predkosc 9 wezlow na powierzchni i 5 wezlow w zanurzeniu. Dowodca jednostki byl trzydziestodwuletni Lt (porucznik) Otto Weddigen, ktory kierowal zaloga zlozona z 35 marynarzy. Pod jego wodza, podczas prob morskich, zaloga U-9 po raz pierwszy w histori dokonala przeladowania torpedy pozostajac w zanurzeniu - taktyka, ktora nieco pozniej przyniosla Weddigenowi sukces oraz wreczone osobiscie przez Cesarza Wilhelma II Zelazny Krzyz oraz najwyzsze oznaczanie militarne order Pour le Merite.
Prymitywnosc konstrukcji lodzi podwodnych z tego okresu, jak rowniez niedoskonalosci w ich uzbrojeniu sprawialy, ze admiralicje panstw zaangazowanych w konflikt nie dostrzegaly z ich strony realnego zagrozenia. Wtorkowy poranek u wybrzezy Holandii mial przyniesc rewizje tego pogladu.
Trzy dni w morzu i okolo dwustu mil morskich od bazy w Kiel, U-9 napotkal kilka jednostek wroga. Zadna z nich nie wydala sie jednak godna uwagi. Z kiosku lodzi Weddigen obserwuje otaczajace go wody Morza Polnocnego wyjatkowo spokojne tego poranka. Mysla powraca do oczekujacej go w Wilhelmsheven, nowoposlubionej Miss Prete, ktora opuscil dwadziescia cztery godziny po ich slubie. Jest 06:10.
" Okret, 40 stopni! "- melduje oficer wachtowy.
"Zanurzenie!"- wydaje rozkaz dowodca.
Skomplikowany proces zanurzenia U-9 zajmuje prawie siedem minut. Na glebokosci peryskopowej lodz podwodna zbliza sie do konwoju zlozonego z trzech brytyjskich krazownikow: Aboukir, Cressy i Hogue.
Pierwsza torpeda dosiega Aboukir trafiajac w srodokrecie w poblizu magazynu artyleryjskiego. Dumny krazownik uniesiony w gore sila wybuchu peka na dwoje i tonie w ciagu kilku minut. Nie cala godzine pozniej, po wystrzeleniu trzech kolejnych torped Weddigen posyla na dno HMSHogue i HMSCressy.
Wiadomosc o zatopieniu w przeciagu godziny trzech brytyjskich krazownikow a wraz z nimi 1400 marynarzy obiega swiat. Weddigen swym wyczynem otwiera oczy skostnialym struktorom Admiralicji na potencjal, jaki ze soba niesie uzycie lodzi podwodnych w dzialaniach wojennych.  W samych Niemczech, w jednej chwili, podwodniacy urastaja do miana bohaterow, cieszacych sie slawa  przerastajaca nawet slawe asow lotnictwa.

22 Wrzesien 1920 rok. Wies Czychen (obecnie Cichy) Prusy Wschodnie. powiat Olecko.

Dziesiecioletni Hellmut Rathke jak urzeczony sluchal historii U-9 i jej kapitana, ktora barwnie przedstawiala nauczycielka w czychenskiej szkole. Chlopak urodzony w 1910 roku, w strefie ,ktora od wiekow byla `koscia niezgody' miedzy narodami - Polskim i Niemieckim - wychowywany byl zgodnie z popularnym wywczas haslem, a majacym swoj rodowod jeszcze z czasow `Zelaznego Kanclerza" Otto von Bismarcka: "Nigdy nie zapomnij, ze jestes Niemcem!". Mlody Hellmut choc nie wszystko pojmowal, pamietal dobrze glod i okropienstwa wojny oraz gorycz porazki Niemiec w 1918 roku. Nie w pelni rozumiejac wyczuwal zaniepokojenie doroslych decyzja Traktatu Wersalskiego o Plebiscycie na terenie Prus Wschodnich. W sierpniu 1920 roku ogloszono wyniki plebiscytu z 11 lipca: tereny sporne pozostac mialy w granicach Niemiec. Chlopak, tym czasem, spedzil beztroskie lato na wedkowaniu i plywaniu w pobliskim jeziorze Szwalk. Szczegolnie zafascynowalo go to co widzial pod woda, podczas krotkich chwil, kiedy odwazyl sie zanurzyc glowe i otworzyc oczy. Kiedy na poczatku wrzesnia rozpoczeto rok szkolny Hellmutowi trudno bylo skupic sie na nauce. Tak bylo do chwili gdy uslyszal historie Otto Weddigena.
W jednej chwili podjal decyzje - zostanie kapitanem lodzi podwodnej - bohaterem, ktory na dalekich morzach i oceanach broni niepodleglosci Ojczyzny.

7 Grudzien 1941 rok. 06:35 czasu lokalnego. Na pokladzie USS Ward. 2MM SE od Pearl Harbor. Hawaje.

Na pokladzie niszczyciela USS Ward pelniacy wachte marynarz Ambrose Domagall wpatrywal sie pilnie w wyznaczony mu odcinek oceanu. Dwie godziny wczesniej, poszukujacy w tym miejscu min tralowiec USS Condor AMC-14, dostrzegl w wodzie podejrzana sylwetke przypominajaca lodz podwodna. "Japonczycy? Dwie mile od Pearl Harbor?To niemozliwe." - zastanawial sie Domagall. W chwile pozniej w kilwaterze transportowca USS Antares AKS-3 dostrzegl dziwny ksztalt. Nie mogac zidentyfikowac obiektu, pelniacy wachte marynarze wzywaja dowodzacego niszczycielem porucznika Williama Outerbrdige.
"Alarm bojowy! Wszyscy na stanowiska! Kurs na zblizenie!"- rozlega sie komenda. Outbridge rozpoznaje miniaturowa lodz podwodna . To dwuosobowy japonski kaiten typu A, z dwiema torpedami na pokladzie.
Lodz taka dostarczana na miejsce akcji przez maciezysty okret podwodny, zasilana jest silnikiem elektrycznym o zasiegu okolo 25 MM przy maksymalnej predkosci 19 wezlow lub zasieg okolo 100 MM przy szybkosci 2 wezlow. O 06:45 karabin maszynowy numer jeden na dziobie USS Ward otwiera ogien w kierunku mini okretu - nikt na pokladzie nie zdaje sobie sprawy z faktu, ze sa to pierwsze salwy wystrzelone w konflikcie amerykansko-japonskim na Pacyfiku. Chwile potem seria z karabinu maszynowego numer 3 otwiera kadlub mini lodzi  tuz ponizej kiosku. Okret niknie pod woda atakowany przez niszczyciel seria bomb glebinowych.
Outbridge wyslala do dowodztwa radiogram o zatopieniu jednostki wroga. Okolo 07:55 USS Ward wplywa do wejscia do portu w Pearl Harbor. Piec minut pozniej syreny przeciwlotnicze oraz wybuchy bomb zwiastuja pierwsza fale ataku japonskich samolotow .  

10 Grudzien 1941 rok. Bydynek Dowodztwa Reichsmarine. Berlin. Niemcy.

Glownodowodzacy okretami podwodnymi (Befehlshaber der Unterseeboote), pozostajacy w randze viceadmirala, Karl Dönitz przygotowywal wlasnie plan zaatakowania wschodniego wybrzeza Ameryki. Pomysl polegal na zaskakujacym, zmasowanym i spektakularnym ataku na wodach terytorialnych USA, od brzegow Nowej Anglii az po Floryde, przy pomocy flotylli dwunastu, dalekosieznych Ubotow typu IX. Oprocz korzysci strategicznych w postaci sparalizowania transportu morskiego w tym regionie, plan byl takze obliczony na psychologiczny efekt wywolania poczucia zagrozenia w spoleczenstwie amerykanskim, poprzez dzialania wojenne w bezposredniej bliskosci brzegow Ameryki. Dönitz pragnal ukarac Ameryke za falszywa neutralnosc gloszona publicznie przez jej politykow, podczas gdy rzad USA dostarczal Anglii, glownemu wrogowi Niemiec, zywnosc oraz strategiczne surowce. Pragnal tez zaatakowac amerykanskie statki, ktore pozostajac oficjalnie neutralne donosily Brytyjskiej Marynarce o dostrzezonych Ubotach. Planow tych nie aprobowala opozycja Dönitza w Reichsmarine jak i w Sztabie Generalnym wskazujac na pilniejsze potrzeby wykorzystania Ubotow na Morzu Srodziemnym zwlaszcza w Ciesninie Gibraltarskiej. Japonski atak na Pearl Harbor, z przed trzech dni wszystko jednak zmienil. Azjatycki sojusznik oczekiwal od Niemiec politycznego i militarnego wsparcia. Odpowiedzia na te potrzeby byl plan Admirala. Przed spotkaniem z Hitlerem Dönitz potrzebowal juz tylko chwytliwego kryptonimu operacji.
"PAUKENSCHLAG!"- powiedzial cicho do siebie Dönitz - "Bicie w beben!"
Dwa dni pozniej Adolf Hitler zadeklarowal wojne przeciwko USA.
Plan Dönitza, w nieco okrojonej wersji wprowadzono w zycie w styczniu 1942 roku. Piec Ubotow ( U-66, U-109, U-123, U-125, U-130) zatakowalo szlaki zeglowne od Nowego Yorku po Cape Hatteras zatapiajac w ciagu trzech tygodni 25 statkow (157 tys. ton) , z czego 9 (>50 tys. ton) przypadlo w udziale dowodzonemu przez Kptlt. Reinharda Hardegana U-123. Za ogromny sukces operacji Paukenschlag czesc winy ponosza Amerykanie. Podczas gdy w Europie obowiazywalo zaciemnienienie, jasno oswietlone miasta na wybrzezach Ameryki ulatwialy nawigacje, statki poruszaly sie z zapalonymi swiatlami pozycyjnymi, nawet okrety wojenne uzywaly otwartych kanalow radia do meldowania swoich pozycji.
Kapitanowie Ubotow nazwali ten okres "drugim okresem szczescia" jako pierwszy majac na mysli sukcesy przeciwko Brytyjczkom na poczatku wojny. Nic wiec dziwnego, ze wkrotce po zakonczeniu operacji Paukenschlag ( 6.02.1942) w kierunku brzegow Ameryki wyslano kolejne stada Ubotow.

5 Maj 1942 rok. 17:20 EST. Na pokladzie U-352. Wybrzeza Polnocnej Karoliny.USA.

Kptlt. Hellmut Rathke przeczesywal lornetka linie horyzontu w poszukiwaniu celu. Fanatyczny wyznawca ideii Narodowego Socjalizmu, Rathke, byl wschodzaca gwiazda posrod dowodzcow Ubotow.
Latem 1930 roku ukonczyl szkole kadetow,aby jedenascie lat pozniej 28 sierpnia 1941 roku objac dowodztwo U352. Zgodnie z tradycja Reichsmarine kapitan uczestniczyl w procesie powstawania swej lodzi od chwili polozenia stepki 11 marca 1940 roku. U352 byl okretem typu VII C o wypornosci 1070 ton, dlugosci 67 i szerokosci nieco ponad 6 metrow. Typ VII napedzany byl silnikem spalinowym o mocy 3200 KM umozliwiajacym maksymalna predkosc 17,7 wezla. W zanurzeniu lodz mogla poruszac sie z maksymalna predkoscia 7.6 wezla napedzana silnikami elektrycznymi o mocy 750 KM. Zapas paliwa przy sredniej predkosci 10 wezlow umozliwial zasieg 8500 MM, natomiast w pelni naladowane akumulatory wystarczaly na 80 MM zeglugi w zanurzeniu przy sredniej predkosci 4 wezlow. Operacyjna glebokosc zanurzenia wynosila 100 metrow( 160 metrrow gwarantowana szczelnosc), natomiast maksymalna glebokosc jaka kadlub lodzi mogl tolerowac szacowano na 250 metrow  Okret uzbrojony byl w 14 torped, ktore mogly byc wystrzeliwane z czterech dziobowych i jednej rufowej wyrzutni, 28 min morskich, 88 milimetrowe dzialko pokladowe oraz 20 milimetrowe dzialko przeciwlotnicze. Zaloga liczyla od 44 do 52 marynarzy. U 352 miala za soba dwa bojowe rejsy, niestety bez zadnych sukcesow. W poblizu Islandii Rathke odwaznie zaatakowal brytyjski niszczyciel, jednakowoz zadna z czterech torped nie dosiegnela celu. Czwartego kwietnia 1942 roku, z bazy Trzeciej Flotylli w St. Nazaire w polnocnej Francji, glodny sukcesu kapitan wraz z zaloga wyruszyl w swoj trzeci patrol - tym razem ku brzegom Ameryki. W celu oszczedzania paliwa lodz poruszala sie z predkoscia `langsame Fahrt'. Czterotygodniowa przeprawa przez Atlantyk uplynela na cwiczeniach alarmow bojowych, awaryjnego nurkowania i konserwacji sprzetu. Dla podniesienia morale mlodej zalogi (przecietna wieku 22 lata, 10 marynarzy w wieku 19 lat) Rathke, zwykle zwolennik surowej dyscypliny, zezwolil marynarzom na opalanie sie w malych grupach na pokladzie, a takze  juz w poblizu brzegow Ameryki na sluchanie nadajacych jazz amerykanskich radiostacji. Uboot  dotarl do celu w poblizu przyladka Cape Hatteras 2 maja 1942. Od trzech dni zaloga bezskutecznie poszukiwala wroga.
"Statek-chlodnia na kursie!"- z podnieceniem w glosie zakrzyknal pierwszy oficer porucznik Joseph Ernst. Nie czekajac na zapadniecie zmroku Rathke zaatakowal dwiema torpedami. Przez peryskop sledzil chlodnicowiec oczekujac na spektakularna eksplozje. Po kilku minutach stalo sie jasne, ze torpedy albo chybily celu albo ulegly awarji. Zdesperowany Rathke nakazal wynurzenie w celu doscigniecia statku chlodni. Niemal natychmist po wynurzeniu jeden z pelniacych w kiosku wachte  marynarzy dostrzega samolot.
"Zanurzenie awaryjne!"- wydaje rozkaz kapitan lodzi.
Sekundy wydluzaja sie niesamowicie podczas gdy U-352 znika z powierzchni oceanu. Zaloga w napieciu oczekuje wybuchow bomb lotniczych. Po uplywie godziny lodz ponownie wyplywa na powierzchnie. Na horyzacie jak okiem siegnac tylko fale oceaniczne leniwie podazaja w kierunku niewidocznego brzegu.
Nie ma sladu po samolocie.  Zniknal tez statek-chlodnia.

9 Sierpien 2003 rok. 06:30 EST. Morehead City. Polnocna Karolina.

Ze snu zbudzily mnie odglosy brzeczacych butli, ktore nurkowie wnosili na poklad yachtu "Diver Down".
Kapitan Bobby Cox, specyficznym dla Karolin akcentem, poinformowal nas, ze dzisiejsza wyprawa stoi pod znakiem zapytania z uwagi na zblizajacy sie sztorm. W oczekiwaniu na jego decyzje zapoznawalismy sie z wspoluczestnikami podrozy. Okolo 9 rano kapitan Cox postanawia wyruszyc - zgodnie z morska prognoza pogody, front sztormowy porusza sie rownolegle do wybrzeza i ma nadejsc w ciagu godziny. Wyruszajac natychmiast 30- 40 MM od brzegu mamy realne szanse ominac niesprzyjajaca pogode. Tuz po wyjsciu na pelny ocean uderzaja w nas fale: najpierw trzymetrowe, stopniowo rosnace do 4 wreszcie 5 metrow. Bobby Cox utrzymuje predkosc okolo 16 wezlow starajuc sie uciec przed sztormem. Stada latajacych ryb (Cheilopogon melanurus), jak jaskolki wylatuja sploszone z przed dziobu, by wyladowac kilkadziesiat metrow dalej.Nasza lodz, 14 metrowej dlugosci kuter patrolowy, sztormuje bardzo dzielnie. Niestety nie mozna tego powiedziec o niektorych  nurkach wspoltowarzyszacych nam w rejsie. Kredowobiale twarze, nadmierna potliwosc to pierwsze symptomy chorby morskiej. Choc jest mi ich zal, ale `mowi sie trudno'. Ich niedyspozycja oznacza mniej nurkow na wraku, lepsze mozliwosci eksploracji i filmowania.
"Panie i Panowie! Zdecydowalem, ze w dzisiejszych warunkach pogodowych, z uwagi na lokalizacje, najlepszym wrakiem do nurkowania bedzie Uboot."- obwiescil Bobby Cox.
Moja radosc siega zenitu - U352 byl glowna przyczna dla ktorej przyjechalem do Morehead City.
Zszedlem pod poklad, aby poinformowac o wszystkim mojego `buddy' Adama. Szara twarz, podkrazone oczy, spocone czolo, swiadcza o tym, ze i moj nurkowy partner padl ofiara sztormowej pogody.
"Wszystko w porzadku, Adam?"- zapytalem.
"Tak mysle!"- bez entuzjazmu w glosie odpowiedzial, byly kucharz Marynarki Wojennej.
"Bedziesz mogl nurkowac?"- zadalem priorytetowe pytanie.
"O tak!"- nadrabiajac mina, odpowiedzial Adam.

8 Maj 1942 rok. Na pokladzie kutra USCG Icarus. Port Stapelton. Staten Island. New York, NY.

Kuter Strazy Wybrzeza (Coast Guard) USCG Icarus WPC-110 wlasnie opuszczal swoj maciezysty port na obrzezach Nowego Jorku. Zaloga, ktora stacjonowala w porcie Stapelton od 1 lipca 1941 roku, zzyla sie juz z miejscowa spolecznoscia i niechetnie opuszczala goscinna Staten Island. Dowodztwo marynarki Wojennej wydalo jednakowoz rozkaz by Icarus udal sie do portu Key West na Florydzie. Stosunkowo maly okret, o dlugosci 55 metrow, szerokosci 8 metrow i wypornosci 334 ton, zbudowany zostal w 1932 roku w Bath w stanie Maine. Kuter, wyposazony  w spalinowy silnik wysokoprezny o mocy 1340 KM napedzajacy dwie sruby, mogl rozwinac predkosc 16 wezlow. Uzbrojenie jednostki stanowily rampy do zrzucania bomb glebinowych, wysluzona wyrzutnia bomb glebinowych (Y-Gun), cztery chlodzone woda karabiny maszynowe Browning kalibru 0.50 cala oraz trzy calowe dzialko pokladowe na dziobie. Ponadto na mostku zamontowane byly dwa karabiny maszynowe Lewisa o kalibrze 0.30 cala, a w zbrojowni zamkniete byly dwa pistolety 0.45 cala, dwa pistolety maszynowe Thompson, karabiny .30 Springfield oraz reczne granaty. Mimo mocno juz przestarzalego sprzetu akustycznego, zaloga Icarusa miala juz na swym koncie spotkanie z okretem podwodnym przeciwnika. W czasie patrolu w poblizu latarni morskiej Ambrose, wyznaczajacej podejscie do portu Nowy Jork, 7 marca 1942 roku radioperator zasygnalizowal `kontakt'. Po wystrzeleniu czterech bomb glebinowych na powierzchnie wyplynely duze ilosci oleju i korka. Okretowi podwodnemu udalo sie jednakze wykorzystac niedoskanalosc akustycznego systemu wykrywania USCG Icarus i zniknac. Dowodca  Icarusa byl porucznik Maurice D. Jester, urodzony w Virginii w 1889 roku, ktory wstapil do Coast Guardu w 1917 roku. Ambitny Jester krok po kroku pial sie w hierarchi Strazy Wybrzeza, az w 1941 roku mianowano go "pierwszym po Bogu" na  Icarusie.

9 Maj 1942 rok. 16:02 EST. Na pokladzie U-352. 30 MM S od Cape Lookout. Polnocna Karolina.

Kptlt. Hellmuth Rathke z narastajaca desperacja wypatrywal celu dla kolejnego ataku na gladkej niczym tafla jeziora powierzchni oceanu. W takich chwilach myslal czesto o swym idolu z lat mlodzienczych Otto Weddigenie. Od spotkania z statkiem chlodnia cztery dni wczesniej, U352 trzykrotnie bez powodzenia atakowal przeplywajace frachtowce. Rathke upatrywal brak sukcesow w niedoskonalosciach konstrukcyjnych torped w ktore go wyposazono. Na domiar zlego, dwa dni wczesniej, nadlatujacy od strony slonca bombowiec, nieomal zaskoczyl zaloge okretu na powierzchni oceanu. Zrzucone bomby eksplodowaly podczas gdy lodz podwodna dopiero rozpoczynala zanurzenie awaryjne, na szczescie dla Uboota nie wyrzadzajac zadnych szkod. Ambitny kapitan gwaltownie potrzebowal sukcesu by podniesc morale zalogi, a takze nakarmic swoje ego.
"Zanurzenie awaryjne!"- wydaje rozkaz Rathke, dostrzegajac pojedynczy maszt na horyzoncie. Zdeterminowany checia ataku, skipper U-352 nie probuje nawet zidentyfikowac swego oponenta, mylnie przypuszczajac iz jest to statek towarowy.
"Glebokosc peryskopowa!"- kolejne komendy padaja jedna po drugiej -"Wyrzutnie numer jeden i dwa laduj torpedy!"
"Wyrzutnie jeden i dwa zaladowane!"- nadchodzi meldunek z przedniego przedzialu torpedowego.
" Zalac wyrzutnie jeden i dwa!"- rozkazuje kapitan. W chwile potem daje sie slyszec cichy odglos wody wypelniajacej rury wyrzutni.
"Kurs 220 stopni!" - zarzadza nawigator-porucznik Oskar Bernhard ustawiajac lodz zbierznie z kursem przeciwnika.
"Wyrzutnie jeden i dwa gotowe do strzalu, Herr kapitan." - melduje pierwszy oficer porucznik Ernst.
"Wyrzutnie jeden, dwa ...Ognia!"
Krotki syk sprezonego powietrza poprzedza odczuwalna zmiana w plywalnosci okretu wywolana opuszczajacymi lodz torpedami. Aby zapobiec wynurzeniu sie Uboota na powierzchnie porucznik Ernst koryguje trym lodzi. Poprawka jednak zbyt gwaltowna, powoduje, ze peryskop znika pod woda, pozbawiajac Hellmutha Rathke mozliwosci obserwacji wydarzen na powierzchni.

9 Maj 1942 rok. 16:13 EST. Na pokladzie USCG Icarus. 30 MM S od Cape Lookout. Polnocna Karolina.

Korzystajac z  pieknej pogody zaloga kutra Icarus pracowicie spedzala czas na naprawach i konserwacji uzbrojenia oraz sprzetu pokladowego. Monotonosc rejsu urozmaicily dotychczas dwa spotkania z konwojami stakow udajacych sie w strone Nowego Jorku. Rowniez pod pokladem marynarze dbali o to by ich okret funkcjonowal bez zarzutu. Mimo swego wieku jednostka prezentowala sie okazale, co w duzym stopniu przypisac mozna bylo porucznikowi Jesterowi, zagorzalemu zwolennikowi surowej dyscypliny. Okolo 4:15 porucznik Jester pozostawia mostek swemu zastepcy i udaje sie na spoczynek do kajuty kapitanskiej. Porucznik Edward D. Howard utrzymuje kuter na kursie SSW przy predkosci 14 wezlow. Ponizej mostku, akustyk William L. Rabich pilnie wsluchuje sie w odglosy plynace z archaicznej aparatury dzwiekowej. Z typowej podwodnej kakafonii dzwiekow wylawia jeden podejrzany sygnal, ktory konsultuje z dwoma innymi akustykami Arthurem Laskowskim i Santiago Quinones. Ten ostatni zawiadamia mostek o prawdopodobienstwie obecnosci nieprzyjacielskiej lodzi podwodnej w bezposredniej bliskosci Icarusa. Porucznik Howard, nie pewny jak ma zareagowac, wzywa na mostek dowodce, polecajac jednoczesnie akustykom pilne sledzenie kontaktu. Wyrazny sygnal utwierdza akustykow w przekonaniu, ze maja doczynienia z lodzia podwodna. Co wiecej, sledzac jej manewry przekonami sa, ze wroga jednostka przygotowuje sie do zatakowania USCG Icarus. Jest 16:29. Marynarz Quinones wlasnie siega po sluchawke telefonu by powiadomic mostek o ich podejrzeniach, gdy Icarusem wstrzasa eksplozja.
Obecni na mostku marynarze dostrzegaja, okolo 500 yardow wstecz po lewj burcie, strzelajacy nad powierzchnie oceanu gejzer wody pomieszanej z mulem. Przeznaczona dla Icarusa torpeda musiala wybuchnac po uderzeniu dna oceanicznego.
"Cala zaloga na stanowiska!"- wydaje rozkaz dopiero co przybyly na mostek kapitan - "Ster lewo na burt, 180 stopni!"
Na podstawie informacji otrzymanych od akustykow Maurice Jester ustawia kuter na kursie czolowym z domniemanym kursem Uboota. Wybiera takze, tak zwany `diamentowy', wariant ataku polegajacy na zrzuceniu pierwszej bomby glebinowej z rufowego urzadzenia zwalniajacego, wystrzeleniu dwoch nastepnych z przeciwnych burtowych wyrzutni (Y-gun), zakonczone, zrzuceniem w krotkim odstepie czasu, dwoch bomb ponownie z rufy. Detonatory cisnieniowe nastawiono na 33 metry.
 
9 sierpien 2003 rok. 11:30 EST. Wrak U-352.

"Jestesmy na miejscu!"- obwiescil wreszcie Bobby Cox - "Pod nami U-352."
Dokonywalem wlasnie ostatecznej lustracji mojego sprzetu. Wszystko wydawalo sie byc w idealnym porzadku. Chcialem jak najszybciej znalezc sie w wodzie, by nakrecic wnetrza Uboota niezmacone jeszcze przez poprzedzajacych mnie nurkow. Spojrzalem w kierunku Adama.
"Dlaczego jeszcze nie jest gotowy?" - pomyslalem.
W tym samym momencie, blady jak sciana, Adam wstal i niemal biegiem rzucil sie w strone platformy nurkowej. To co ujrzalem na rufie przeszlo moje najsmielsze oczekiwania: moj nurkowy partner, w towarzystwie trzech innych nurkow, "oddawal hold Neptunowi" z gwltownoscia wodospadu Niagara.
Stalo sie wiec dla mnie jasne, ze w dniu dzisiejszym bede nurkowac solo.

9 Maj 1942 rok. 16:30 EST. Na pokladzie U-352.

Rathke, pozbawiony mozliwosci uzycia peryskopu, odglos odleglej eksplozji torpedy otczytuje jako trafienie. Dla potwierdzenia swych przepuszczen nakazuje powrot na glebokosc peryskopowa. Zdziwienie jego siega zenitu, kiedy zamiast plonacego frachtowca, dostrzega manewrujacy w jego kierunku uzbrojony, szybki kuter Coast Guardu. Katem oka zauwaza takze brunatny odcien `gotujacego sie' oceanu w miejscu eksplozji torpedy. Kapitan U-352 nakazuje zanurzenie alarmowe. W jego glowie w ciagu ulamkow sekund rodzi sie plan dzialania. Zamiast proby schowania sie w kilwaterze okretu nieprzyjacielskiego, stadartowej taktyki ubootow, Rathke postanawia przeczekac w poblizu wciaz niestabilnego miejsca wybuchu, majac nadzieje, ze brunatny mul i wydobywajace sie na powierzchnie pecherzyki powietrza zmyla jego przesladowcow. Ambitny Niemiec wciaz jeszcze wierzy, ze moze przechylic losy zwyciestwa na swoja strone. Gdyby udalo mu sie zgubic atakujacy go okret, moze sprobowac ponownie ataku torpedowego lub wynurzec sie, by z dystansu, wykorzystac przewage uzbrojenia pokladowego. Wszystko zalezy od tego jak zachowaja sie Amerykanie. Uboot miekko osiada na dnie. W oddali slychac zblizajacy sie odglos srub kutra.
"Absolutna cisza na pokladzie!"- wydaje rozkaz Rathke, probujac okreslic kurs Icarusa w celu ewentualnego kontrataku.
"Pluski w wodzie!"- drzacym glosem melduje akustyk Kurt Kruger.

9 Maj 1942 rok. 16:31 EST. Na pokladzie USCG Icarus.

Jest 16:31 - minely zaledwie dwie minuty od wybuchu torpedy. Icarusem wstrzasaja kolejne eksplozje - tym razem od wlasnych bomb glebinowych - mrugaja swiatla, slychac odglosy tluczacych sie naczyn. Wewnatrz maszynowni mechanicy goraczkowo sprawdzaja, czy plytkie wybuchy nie wyrzadzily powazniejszych szkod. Akustycy donosza o przemieszczaniu sie kontaktu, kilkakrotnie tracac go i odzyskujac. Na podstawie tych doniesien  Porucznik Jester stara sie ustawic Icarusa do kolejnego ataku.

9 Maj 1942 rok. 16:31 EST. U-352.

W kierunku spoczywajacego na dnie kadluba U-352 powoli opadaja stalowe cylindry bomb glebinowych. Pierwsza eksplozja zmiata z pokladu 88 milimetrowe dzialko. Dwie kolejne bomby wybuchaja w poblizu kiosku. Czwarta eksploduje na wysokosci mazynowni, podczas gdy ostatnia okolo 17 metrow za rufa.
Na mostku Uboota wszystkie manometry i inne wsakazniki ulegly rozbiciu raniac szklanymi odlamkami czlonkow zalogi. Zgasly wszystkie swiatla poza mdlawo mrugajacym oswietleniem awaryjnym. Pierwszy oficer, porucznik Joseph Ernst, zginal z rozbita czaszka, rzucony sila wybuchu na tablice kontrolna. Odzyskawszy przytomnosc Hellmuth Rathke podnosi sie z sliskiej, zachlapanej mieszanina krwi i mozgu Ernsta podlogi, wykorzystujac podstawe powyginanego, bezurzytecznego peryskopu.
W kapitanie odzywa sie wpojona podczas treningu  dyscyplina: "Maszynownia! Raport uszkodzen!"
"Obydwa silniki elektryczne zniszczone i przemieszczone.." - donosi maszynista Grandke - " Prosze o pozwolenie na probe naprawy silnika numer 2"
W odpowiedzi Rathke przytyka palec do ust wskazujac nastepnie ku powierzchni.
Mija pietnascie minut bez kolejnego ataku, w ktorych marynarza Uboota kilkakrotnie slysza  ponad glowami sruby kutra. Z uplywajacym czasem rosna ich nadzieje na mozliwosc, ze Icarus uzna U-352  za  zatopiony, zaniecha dalszych prob ataku i oddali sie w kierunku orginalnego przeznaczenia.
Pozbawioni przyrzadow kontrolnych nie zdaja sobie sprawy, ze ich lodz dryfuje tuz ponad dnem.

9 Maj 1942 rok. 16:45 EST. Na pokladzie USCG Icarus.

"Kontakt porusza sie wolno w kierunku zachadnim" - informuja mostek akustycy. Porucznik Mourice Jester zarzadza drugi atak. Tym razem wybiera wariant `V' (jeden ladunek zrzucony z rufy i dwa wystrzelone z przeciwleglych burt). Zaloga Icarusa sprawnie wykonuje rozkazy swego kapitana.

9 Maj 1942 rok. 17:08 EST. U-352.

Kolejne wybuchy niszcza zewnetrzne pletwy sterowe lodzi podwodnej. Zabijaja tez chief oficera Heintza Teetza, pozbawiajac zaloge resztek nadzieji. Z wnetrza okretu dobiegaja szeptane cicho modlitwy. Rathke powraca mysla do pozostawionych w Flensburgu zony i coreczki. Czy jeszcze kiedys je zobaczy? Wyciekajace z rozerwanego zbiornika balastowego powietrze wyznacza atakujacym Amerykanom latwy cel. Kolejny wybuch pojedynczej bomby glebinowej nie wyrzadza powazniejszych szkod, wplywa jednak na decyzje kapitana.
"Cala zaloga przygotowac sie do opuszczenia jednostki!"- pada komenda.
Posluszni rozkazowi marynarze ubieraja kamizelki wypornosciowe i aparaty ratunkowe Davisa.
"Szasuj zbiorniki balastowe! Pelne wynurzenie!"

9 Maj 1942 rok. 17:10 EST. Na pokladzie USCG Icarus.

Kuter przygotowywal sie do kolejnego ataku wyznaczonego przez unoszace sie ku powierzchni bable powietrza. Na mostku porucznik Howard pierwszy dostrzeg zarys wynurzajacego sie Uboota. Dziob okretu wynurzyl sie pod katem 45 stopni ukazujac po chwili kiosk, podczas gdy rufa pozostawala pod woda. Zaloga Icarusa zdajac sobie sprawe, ze jedna salwa z 88mm dziala U-352 moze zatopic kuter zaatakowala wynurzajaca sie lodz podwodna wszystkimi lufami. W ogniu walki nikt nawet nie dostrzegl braku, zdmuchnietego wczesniejsza eksplozja bomby glebinowej, dziala pokladowego Uboota. Artylerzysta Charles E. Mueller juz za trzecim strzalem trafia kiosk U-352 z 3 calowego dzialka. W sumie az siedem pocisku dosiega celu. Karabiny maszynowe zieja nieustannym ogniem. Jeden z marynarzy obslugujacych karabin kalibru .50 cala strzela do znikajacego z jego pola widzenia okretu z taka determinacja, ze wygina pret ograniczajacy pole strzalu i trafia wlasna nadbudowke.

9 Maj 1942 rok. 17:10 EST. U-352.

Hellmuth Rathke otwiera wlaz swego Uboota. Jego oczom ukazuja sie kuriozalnie powyginane wybuchami bomb elementy kiosku.  U-352 z ledwoscia unosi sie nad powierzchnia oceanu. Tylko 10 centymetrow dzieli wody Atlantyku od glownego wlazu. Zgodnie z scisla instrukcja Naczelnego Dowodztwa Reichsmarine kapitan wyrzuca najpierw za burte trzy zebate kola szyfrowe z dekodujacej maszyny Triton, zdemontowane uprzednio przez radiooperatora-akustyka Kurt Krugera. Nastepnie nakazuje ewakuacje lodzi. Upuszczajacych okret marynarzy wita ogien karabinow maszynowych, kilku z nich raniac. Pomimo to Rathke nakazuje kontynuacje ewakuacji liczac, ze Amerykanie zaprzestana strzelania do poddajacych sie Niemcow. Maszynista Gerhard Reussel wlasnie przeszedl przez glowny wlaz, kiedy w kiosk uderzyl pocisk wystrzelony z trzy calowego dzialka. Marynarz,  sila podmuchu, wyrzucony wysoko w powietrze laduje w wodach Atlantyku z amputowana lewa noga. Inny maszynista Fritz Bollmann traci reke. Marynarz Heinrich Twirdy, z przestrzelonym nadgarstkiem, nie chce opuscic lodzi. Nie moze znalezc kamizelki ratunkowej , a na dodatek nie umie plywac. Z opresji ratuje go jeden z wspoltowarzyszy. Starszy sternik Fritz Badneck usiluje uruchomic 20 mm dzialko. Po chwili pada przeciety seria z karabinu maszynowego. Kptlt. Rathke skacze do wody i odnajduje nieprzytomnego maszyniste Reussela. Wykorzystujac wlasny pasek jako opaske uciskowa stara sie zatamowac uplyw krwi z odcietej nogi rannego. O 17:15, zaledwie piec minut od chwili wynurzenia, U-352 tonie, zabierajac ze soba 13 czlonkow zalogi. 33 marynarzy w tym trzech rannych pozostaje na gladkiej powierzchni oceanu.

9 Maj 1942 rok. 17:15 EST. Na pokladzie USCG Icarus.

"Wstrzymac ogien! Wstrzymac ogien! Na litosc Boska. Tam w wodzie .... to moglismy byc my!"- probuje przekrzyczec karabiny maszynowe mat-artylerzysta drugiej klasy Jack Bruce.
Ogien zamiera. W jednej chwili kazdy zdaje sie pojmowac znaczenie tych slow.
Z uwagi na fakt, ze akustycy wciaz odbieraja podejrzane sygnaly z pod wody, na miejsce zatoniacia U-352 zrzucony zostaje jeszcze jeden ladunek glebinowy. Nastepnie dowodca Icarusa liczac sie mozliwoscia obecnosci innych okretow podwodnych wroga nakazuje opuszczenie rejonu.

9 Maj 1942 rok. 17:15 EST.Ponad wrakiem U-352.

"Herr Kapitan! Amerykanie odplywaja! Zostawiaja nas na pastwe rekinow!"
Rathke z niedowierzaniem obserwowal znikajacego Icarusa. Czyzby Amerykanie byli tak bezlitosni?
Czy byla to zemsta, za trupy marynarzy, niemal codziennie wyrzucane na brzegi Ameryki, od chwili rozpoczecia operacji Paukenschlag? Bez wzgledu na motywy Amerykanow sytucja zalogi U-352 nie wygladala wesolo. Od brzegow Polnocnej Karoliny dzielilo ich 30 mil, a polnocno wschodni prad oddalal ich z kazda uplywajaca chwila. Na szczescie wody oceanu pozostawaly gladkie jak stol, a temperatura wody (25 C) pozwalala na jakis czas nie myslec o hypotermi. Subtropikalne wody oznaczaly jednakze obecnosc rekinow. Rathke mimowolnie wzdrygnal sie na mysl o tych drapieznikach.
"Opatrzyc rannych!"- wydal rozkaz, obserwujac krwawiacy kikut Reussela.

9 Maj 1942 rok. 17:45 EST. Na pokladzie USCG Icarus.

Niemal natychmiast po wstrzymaniu ognia Maurice Jester rozkazal radiooperatorowi Pool wyslanie do bazy marynarki w Norfolk, w Wirginii wiadomosc o zatopieniu lodzi podwodnej. Radiogram zawieral takze informacje o rozbitkach, z zapytaniem o to jak ma z nimi postapic. Wiadomosc pozostala bez odpowiedzi.Nastepnie skontaktowal sie z baza w Charlston w Poludniowej Karolinie. Dziesiec minut pozniej Charlston potwierdzilo otrzymanie wiadomosci pozostawiajac pytania Jestera bez odpowiedzi. Pool wyslal takze wiadomosc do Dowodctwa Szostego Morskiego Dystryktu z bezposrednim pytaniem o los zalogi U-352. Wreszcie po uplywie okolo 45 minut nadeszla odpowiedz:
"Podjac rozbitkow i dostarczyc ich do bazy w Charlston!"

9 sierpien 2003 rok. 11:30 EST. Wrak U-352.

Wrak U-352 odnaleziony ponownie w latach siedemdziesiatych przez nurkow rekreacyjnych, stal sie przedmiotem kontrowersji. Wydobyte przez nurkujacych szczatki zalogi Uboota `wyeksponowano' w lokalnych centrach nurkowych w celach reklamowych. Natychmiast pojawily sie zarzuty o bezczeszczeniu grobu. Na domiar zlego obecnosc torped oraz amunicji wzbudzila w opinii publicznej obawe o bezpieczenstwo nurkow odwiedzajacych wrak. Na skutek personalnej interwencji senatora Weickera sekretarz obrony, w gabinecie prezydenta Cartera, Harold Brown wydal Marynarce USA rozkaz rozwiazania problemu. Latem 1980 roku nurkowie US Navy rozbroili torpedy (poza kilkoma wyjatkami), usuneli amunicje i zamkneli dostep do wnetrza lodzi metalowymi pokrywami. W chwili obecnej, zdjete przez sportowych nurkow pokrywy umozliwiaja ponownie penetracje wraku.
Przez furtke na burcie wskoczylem do rozchustanych, blekitnych wod Atlantyku.  Wyczekalem na okres miedzy falami by siegnac po podana mi kamere video i jeszcze przed nadejsciem kolejnego `grzywacza' zniknelem pod powierzchnia. Na glebokosci 15 metrow fale byly prawie nie odczuwalne. Widocznosc siegala 25 metrow. Niespodziewanie na glebokosci 27 metrow natrafilem na termokline. Niezbyt przyjemna niespodzianka, zwazywszy, ze nurkowalem w 3mm skafandrze, bez kaptura, skarpet czy rekawic. Nieco wiec orzezwiony znalazlem sie na dziobie U-352 otoczony lawica drobnych ryb z rodziny sledziowatych (Clupeidae). Wrak lezy na piaszczystym dnie na glebokosci 33 metrow przechylony na sterburte pod katem okolo 40 stopni. Pewna czesc zewnetrznego kadluba ulegla korozji odslaniajac zewnetrzne wregi oraz pozostajacy w dobrej kondycji kadlub wlasciwy. W powstalych zakamarkach znalazly swe schronienie dziesiatki ryb: Hajduki jasnopletwe (Holocentrus rufus), sierpiki (Trachinotus falcatus), hemulony (Haemulon flavolineatum) oraz kilka gatunkow lucjanow (Lutianidae) i strzepieli (Serranidae). Elementy kadluba pokryte sa tak miekkim jak i twardym koralem oraz delikatnymi gabkami.
Wzdluz kadluba posuwam sie w strone kiosku. Natrafiam na przedni luk torpedowy. Penetracje utradniaja metalowe elementy sluzace do opuszczania torpedy w glab okretu. Decyduje sie zdjac kamizelke wypornosciowa - z niemalym trudem udaje mi sie przecisnac do srodka. Obracam sie w otwartej przestrzeni by wciagnac do srodka butle, kamizelke i kamere. Oj, przydalby sie Adam do pomocy!  Wnetrze przedzialu torpedowego do polowy wysokosci wypelnione jest osadami dennymi. Rozpoznaje charakterystyczny ksztalt wyrzutni torpedowych. Wrazenie poteguje fakt, iz wiem, ze wewnatrz dwoch z nich spoczywaja jeszcze "zywe" torpedy, ktorych nie mogli rozbroic nurkowie Navy. Po chwili opuszczam wnetrze wraku.Tuz przed kioskiem w podstawie nie istniejacego dzialka 88mm dostrzegam, okolo metrowej dlugosci, przepieknie ubarwiona murene (Gymnothorax moringa). Zaintrygowana swiatlem mojej kamery niemal calkowicie ouszcza swa kryjowke. Unosze sie nieco ponad pokladem by znalezc sie wewnatrz kiosku. Ponizej glowny wlaz lodzi z otwarta pokrywa, nieco w tyl studnia peryskopu. W drodze na rufe odnajduje wlaz wiodacy do kambuza i przedzialu maszynowego. Ten fragment lodzi w duzym stopniu wypelniony jest osadami dennymi. To co wystaje ponad jest niemal calkowicie skorodowane. Gdzies pod warstwa mulu leza diesle i silniki elektryczne oraz jeszcze jedna nierozbrojona torpeda. Nieco zawiedziony opuszczam maszynownie. Penetruje jeszcze tylny przedzial torpedowy, w ktorym widoczna jest pojedyncza wyrzutnia torped z gmatwanina rur i zaworow.
Nurkuje bez partnera, z uwagi na ciasne wlazy nie zabralem ze soba butli awaryjnej, a w mojej 18 litrowej butli powoli konczy sie powietrze - czas wiec wracac ku powierzchni. Oplywam rufe obserwujac to co zostalo z pletwy sterowej. Pod rufa znalazl schronienie przynajmniej 30 kg strzepiel (Mycteroperca bonaci). Z przykroscia zauwazam jednak okragla, niezablizniona jeszcze calkiem rane, tuz za szpara skrzelowa - dowod na niedawne spotkanie z podwodnym mysliwym.
Uciety palnikiem przez ekipe, ktora wydobyla srube, wal napedowy sterczy niczym kikut prehistorycznej bestii. Druga ze srub, zakopana w piasku, spoczywa przykryta przechylonym na sterburte kadlubem. Nieopodal kadluba odnajduje na wpol zagrzebana w piasku torpede. Zgaduje, iz musi to byc jedna z dwoch torped napedzanych sprezonym powietrzem, ktore Ubooty klasy VII przechowywaly w specjalnych schowkach pod pokladem, na zewnatrz kadluba. W powstalej miedzy okretem, a torpeda niszy `tanczy' niczym barwny motyl chetonik pletwoplamek (Chaetodon ocellatus), ktoremu towarzysza jaskrawoczerwone karmazyny (Sebastes marinus). W drodze ku powierzchni nikne w gestwinie sledzi - lawica staje sie jakby jednym organizmem. Urzeczony obserwuje `mistrzowska choregrafie' tysiaca malych tancerzy. Nagle, jednym skoordynowanym ruchem lawica znika. Oto na scenie pojawiaja sie znacznie powazniejsi aktorzy: stado (okolo 12 sztuk) prawie dwumetrowych barakud (Sphyraena barracuda).
Towarzysza mi one na przystanku dekompresyjnym, zataczajac wokol mnie ciasne kregi. Kilkakrotnie zwabione odblaskiem mego ekwipunku podplywaja na odleglosc okolo 30-40cm. Z prawdziwa przyjemnoscia obserwuje te stworzone do ataku drapiezniki otwartych wod, spogladajac jednoczesnie z respektem na sterczace z ich paszczy zebiska. Jeszcze tylko karkolomna proba uchwycenia drabiny nurkowej (Ouch! moje biedne piszczele!) tanczacej na pieciometrowej fali i juz jestem z powrotem na pokladzie yachtu `Diver Down'.

Epilog

Icarus powrocil, aby zabrac rozbitkow z U-352. Najpierw podniesiono rannych, potem reszte zalogi. Jako ostatni na poklad kutra wszedl Hellmut Rathke. Pierwsze kroki skierowal do oprzytomnialego w tym momencie maszynisty Reussela. Wziawszy go za reke powiedzial glosno: "To wszystko za Ojczyzne!"
Po czym zwracajac sie do reszty zalogi, dodal:
"Pamietajcie o swym obowiazku. Nie zdradzcie wrogowi zadnej tajemnicy!"
Reussel zmarl cztery godziny pozniej. Pozostalych 32 czlonkow zalogi Uboota odtransportowano do bazy Marynarki w Charlston. Icarus wraz z zaloga odplynal na Floryde, gdzie pozostawal w sluzbie przeciw okretom podwodnym do konca wojny. Aktywna sluzbe kuter WPC 110 zakonczyl 21 pazdziernika 1946 roku, a dwa lata pozniej sprzedano go na zlom. Porucznik Mourice Jester zakonczyl wojne w stopniu komandora-porucznika, a za swoj udzial w zatopieniu U-352 udekorowany zostal Krzyzem Marynarki (Navy Cross). Marynarze Icarusa: Mueller, Quinones, Laskowski i Rabich otrzymali promocje.
Zaloga U-352 spedzila wojne w obozie jenieckim w Poludniowej Karolinie, trzymana w zelaznej dyscyplinie przez Hellmuta Rathke, czego dowodem jest lista kilkunastu kar dyscyplinarnych nalozonych przez Kapitanleutenanta za najmniejsza niesubordynacje. Cialo maszynisty Gerda Reussela z pelnym, wojskowym ceremonialem zlozono na cmentarzu wojskowym w Beaufort, w Poludniowej Karolinie.
Sam Hellmut Rathke, zwolniony z obozu jenieckiego w 1946 roku, powrocil do Flensburga w Niemczech.
Czesto myslal nad swym losem, jakze odmiennym od losu jego idola z lat mlodzienczych Otto Weddigena, ktory zginal dowodzac U-29 18 Marca 1915 roku staranowany przez angielski HMS Dreadnought zaledwie szesc miesiecy po swoim spektakolarnym sukcesie. Rathke zmarl w swym domu 7 Pazdziernika 2001 roku. Wrak U-352, odwiedzany przez setki nurkow, pozostaje tam gdzie zatonal ponad szesdziesiat lat temu, powoli przeksztalcajac sie w koralowa rafe.

Bibliografia i Zrodla:
1.Hitler's U-boat War-The Hunters 1939-1942 - Clay Blair
2.Hitler's U-boat War- The Hunted 1942-1945 - Clay Blair
3.Shipwrecks-Diving the Graveyard of Atlantic - Roderick Farb
4.Track of the Gray Wolf-Uboat Warfare on the U.S.Eastern Seabord - Gary Gentile
5.Operation Drumbeat - Michael Gannon
6.Iron Coffins - Herbert A. Werner
7.U-Boat Commander - Peter Cremer
8.The First Submarine Blow is Struck - Otto Weddigen
9.The Coast Guard at War-archiwum United States Coast Guard
10. Acta US Navy-Office of the Chief of Naval Operation - Report of U-352 Sunk by USCG Icarus
11. Acta US Navy-Office of the Chief of Naval Operation - Report of Interogation of Survivors of U-352
12.Acta University of North Carolina Center for Public Television - Operation Paukenschlag (Drumbeat)
13.Uboat.net - Archiwum Internetowe
14.Wikipedia.org - Internetowa Encyklopedia
15.FirstWorldWar.com - Archiwum Internetowe
16.www.specwarnet.com - Archiwum Internetowe
17.www.ubootarchiv.de - Archiwum Internetowe
18.Unterseebootwaffe - www.dataphone.se/~ms/ubootw - Archiwum Internetowe